Referencje

Zapraszamy Ciebie do przeczytania i obejrzenia opinii klientów Europejskiego Centrum Odszkodowań S.A.

Zadowolona 100 000 klientka Europejskiego Centrum Odszkodowań S.A. ( EuCO ), Pani Justyna Bęben z Zawidowa – zapraszamy do obejrzenia reportażu z jej udziałem (kliknij)

Opinia Państwa Świętochowskich z Mińska Mazowieckiego

[zachowano oryginalną pisownię]

Mój ojciec miał bardzo poważny wypadek komunikacyjny w wyniku czego doznał złamania kości czaszki sklepienia, wylewy, niedowład 4 kończynowy i obecnie stan jego jest bardzo ciężki. Na jego leczenie potrzeba bardzo dużo pieniążków z Sądu z sprawy karnej bardzo małą kwotę uzyskaliśmy dla tego zwróciliśmy się do pewnego prawnika co dalej robić by pokierował sprawę więc on nam powiedział że się nam należy odszkodowanie od sprawcy. Podjęliśmy współpracę z nim, która była ciężka współpracą z tego względu że umawiał się na spotkanie a tuz przed nimi dzwonił że nie może się spotkać i tak ciągle zwlekał z spotkaniem a jak się spotkał to parę zdań zamienił i znowu kolejne spotkanie jedyny efekt był że wysłał list mediacyjny do sprawcy wypadku w którym uległ mój ojciec by ten wypłacał rentę i jednorazowe odszkodowanie. Sprawca niestety się nie zgodził dobrowolnie płacić więc prawnik polecił złożyć pozew do sądu o odszkodowanie od tego człowieka i się wahaliśmy czy składać pozew czy nie. Było to bardzo ryzykowne że możemy przegrać i maksymalną kwotę jaką byśmy mogli uzyskać do 50.000 zł wliczoną w to rentę do końca życia . Ta kwota wg nas na taki uszczerbek na zdrowiu była bardzo mała byliśmy trochę zdziwieni ze taką niską kwotę możemy uzyskać dla tego się wahaliśmy z pozwem do sądu . I Wtedy Przyszła do nas Pani listonoszka jakby Anioł z nieba która poleciła nam firmę EuCo z tego względu że EuCo uzyskało dla niej bardzo duże odszkodowanie i bardzo nam polecała i Podała nam nr tel do Pana Adama Maks Rubin i skontaktowaliśmy się z Panem Adamem umówiliśmy się na spotkanie u nas w domu na które przybył z żoną i oboje nam mówili w jaki sposób mogą nam pomóc i że tak powiem otworzyli nam oczy (Pan Adam sprawdził że sprawca ma polisę) że sprawca ma polisę ubezpieczeniową i z niej możemy uzyskać odszkodowanie na leczenie i rehabilitację i inne potrzebne środki niezbędne do dalszego życia mojego ojca. Prawnik nawet się nie pofatygował by sprawdzić czy sprawca ma polisę ubezpieczeniową i zrozumieliśmy czemu prawnik tak zwlekał z spotkaniami bo po prostu nie miał pojęcia o uzyskaniu odszkodowania. Ale powstał u mnie strach jak zakończyć współpracę z tym prawnikiem że każe mi zapłacić za pracę jaką wykonał i Pan Adam zaproponował mi że pomoże zakończyć współpracę z tym prawnikiem umówił mnie z nim i poszedł ze mną na spotkanie wypowiedzieliśmy razem pełnomocnictwo temu prawnikowi i żądaliśmy zwrotu dokumentów, udało się prawnik nie robił problemów przyjął wypowiedzenie i po paru dniach wydał dokumenty. Na spotkaniu z Panem Adamem i jego żoną podpisaliśmy umowę z EuCo i zaczęliśmy współpracę. Po paru dniach współpracy lekarze orzecznicy z EuCo wraz z konsultacją prawniczą na podstawie dokumentów orzekli jaki procent uszczerbku na zdrowiu ma tata i nie minął tydzień od współpracy jak wysyłali zgłoszenie szkody na moim ojcu do ubezpieczyciela . W przeciwieństwie do tego prawnika który nam nie pomógł kontakt mailowy jak i tel był i nadal jest z Panem Adamem jaki i centralą EuCo osobą prowadzącą sprawą Panią Martą bardzo dobry, bardzo miły w miarę możliwości szybko odpisują na maile. Pan Adam bardzo miły życzliwy Pani Marta również. Cała firma wychodzi naprzeciw poszkodowanym chcą pomóc ludziom a nie tylko zarobić pieniądze i tyle. Za Pośrednictwem Pana Adama uzyskaliśmy zaliczkę pieniężną od EuCo na poczet przyszłego odszkodowania co nam bardzo dużo to pomogło w kontynuacji leczenia i rehabilitacji ojca. Po nie całych 3 miesiącach od współpracy z EuCo otrzymaliśmy zaliczkę pieniężną od ubezpieczyciela co nas bardzo cieszy i za to z całego serca dziękujemy że w takim szybkim czasie udało się wam uzyskać pierwsze pieniążki do ubezpieczyciela na drodze ugodowej. Sprawa jest dalej prowadzona zobaczymy jak dalej się potoczy ale myślimy że też tak bardzo dobrze jak do tej pory 🙂 na tym etapie prowadzonej sprawy bardzo polecamy firmę EuCo naprawdę konkretna firma od odszkodowań ! ! ! 🙂 Po zakończeniu całej sprawy podzielimy się dalszą opinia na temat EuCo jeszcze raz POLECAMY. ps. naprawdę warto jest sprawę o odszkodowanie przekazać firmie która się w ty specjalizuje niż jednemu prawnikowi który mówi że zna się na takich sprawach a faktycznie jest inaczej i co najgorsze nie przyzna się do tego i klient jest poszkodowany.
Pozdrawiają Świętochowscy z Mińska Mazowieckiego

OPINIA ADAM

Kaczmarczyk

 

 

 

 

OPINIA 3

 

OPINIA 8

 

 

 

 

 

 

OPINIA 5

 

 

 

 

 

 

 

PONAD 1 300 000 ZŁ ZAMIAST 180 000 ZŁ ORAZ 11 236 ZŁ TYTUŁEM MIESIĘCZNEJ RENTY DLA POSZKODOWANEGO W WYPADKU DZIECKA!

Historia: 21 sierpnia 2010 roku doszło poważnego w skutkach zdarzenia drogowego, w którym 4,5 letni Robert G.,  jako pasażer pojazdu, kierowanego przez jego matkę, doznał uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego, którego wynikiem jest niedowład czterech kończyn oraz niewydolność oddechowa. Propozycja Ubezpieczyciela: Ubezpieczyciel na etapie postępowania przedsądowego, wypłacił jedynie zadośćuczynienie w kwocie 180 000 zł. Kierując sprawę do sądu, pozwany ubezpieczyciel wnosił o oddalenie powództwa w całości podnosząc, że wysokość wypłaconego zadośćuczynienia jest adekwatna do rozmiaru cierpień poszkodowanego a przyznanie renty nie jest uzasadnione ponieważ koszty opieki, w tym rehabilitacji powoda są ponoszone przez NFZ. Uzyskane odszkodowanie: W wyniku działań Europejskiego Centrum Odszkodowań reprezentującego Poszkodowanego, Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 19 września 2013 r. zasądził na rzecz Roberta jednorazową kwotę ponad 1 300 000 zł oraz 11 236 zł tytułem miesięcznej renty. Wyrok nie jest prawomocny.

360 000 ZŁ ZAMIAST 36,500 ZŁ DLA POTRĄCONEGO NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH P. ANDRZEJA K.

Historia: 12 czerwca 2010 roku Pan Andrzej K. został potrącony przez nieostrożnego kierowcę Citroena na oznaczonym przejściu dla pieszych w Kielcach. W wyniku zdarzenia Pan Andrzej doznał urazu wielonarządowego oraz licznych złamań i krwiaków. W trakcie pobytu w szpitalu zdiagnozowano u niego także ostrą niewydolność oddechową i padaczkę, będące następstwami wypadku. Komplikacje, jakie pojawiły się podczas kolejnych etapów leczenia powodowały konieczność kilkukrotnych hospitalizacji, podczas których stan pacjenta wymagał przeprowadzenia licznych zabiegów operacyjnych. Z osoby aktywnej, pełnej życia, uprawiającej sport, lubiącej towarzystwo, Pan Andrzej K. stał się osobą o znacznym stopniu niepełnosprawności, niezdolnym do pracy i samodzielnej egzystencji, wymagającą obecnie stałej opieki i pomocy. Propozycja Ubezpieczyciela: Towarzystwo Ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku zaproponowało Panu Andrzejowi kwotę 36,5 tys. zł tytułem odszkodowania. Pan Andrzej zwrócił się do nas po pomoc w uzyskaniu wyższej kwoty. Uzyskane odszkodowanie: W wyniku działań Europejskiego Centrum Odszkodowań reprezentującego Poszkodowanego Ubezpieczyciel przyznał na rzecz Pana Andrzeja 360 tys. zł tytułem odszkodowania.

400 000 ZŁ ZAMIAST 50 000 ZŁ DLA PASAŻERA SAMOCHODU OSOBOWEGO.

Historia: 12 grudnia 2009 r. kierująca Fiatem Brawa, nie zachowując należytej ostrożności doprowadziła do zderzenia z Fiatem Ducato. W wyniku wypadku Pan Krzysztof P. będący pasażerem Fiata Ducato doznał poważnych obrażeń ciała. Wypadek, którego uczestnikiem był Pan Krzysztof, stał się powodem bardzo rozległych obrażeń jego organizmu. Liczne urazy wymusiły konieczność zastosowania długotrwałego leczenia, a wręcz ratowania życia. Skutkiem wypadku Poszkodowany został przetransportowany do szpitala, gdzie po przeprowadzeniu szeregu specjalistycznych badań stwierdzono uraz wielonarządowy, mnogie złamania żeber i obojczyka, uszkodzenia żył i pęknięcia narządów, krwotoki wewnętrzne i wstrząs hypowolemiczny. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań dodatkowo stwierdzono naczyniopochodne uszkodzenie mózgu i ślepotę korową, oraz ciężkie aksonalne uszkodzenie obu nerwów strzałkowych. Stwierdzono także zaburzenia pamięci trwałej i świeżej. Pan Krzysztof spędził na leczeniu i rehabilitacji wiele miesięcy w kilku specjalistycznych placówkach. Ze względu na odniesione urazy powypadkowe czynności ruchowe Pana Krzysztofa zostały w bardzo dużym stopniu ograniczone. Zastosowane środki rehabilitacyjne po doznanych urazach nie zapewniły Mu powrotu do egzystencji sprzed wypadku i nigdy nie zapewnią. Propozycja Ubezpieczyciela: Towarzystwo Ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku zaproponowało Panu Krzysztofowi kwotę 50 tys. zł tytułem odszkodowania. Uzyskane odszkodowanie: W wyniku działań Europejskiego Centrum Odszkodowań reprezentującego Poszkodowanego Ubezpieczyciel przyznał na rzecz Pana Przemysława łączną kwotę 400 000 zł.

419 350 ZŁ ZAMIAST 80 000 W RAMACH ZADOŚĆUCZYNIENIA ZA ŚMIERĆ MĘŻA I OJCA W WYPADKU.

Historia: 30 kwietnia 2010 r. w miejscowości P., kierujący ciężarową Scanią doprowadził do zderzenia z Fiatem Doblo, którym kierował Pan Marcin R. mąż Pani Renaty R. i ojciec trójki dzieci. W wyniku wypadku Pan Marcin R. zmarł. W jednej chwili Pani Renata straciła męża a 16 letni Maciej, 13 letni niepełnosprawny Mateusz i 5 letnia Maja, stracili tatę. Śmierć ukochanej osoby, niezależnie od sytuacji i wieku, jest ogromną stratą i bolesnym ciosem, zadanym znienacka, najbliższym. Utrata osoby, z którą Pani Renata i jej dzieci dzieliły życie jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi przyszło im się zmagać w życiu. To na jego barkach spoczywało zapewnienie dzieciom i żonie godziwych warunków życia. Pan Marcin prowadził działalność gospodarczą, a jego dochody były jedynym źródłem utrzymania całej rodziny. Śmierć ojca i męża wywołała nie tylko silne reakcje emocjonalne związane z Jego utratą, ale naruszyła także poczucie własnej tożsamości, relacje z innymi i przekonanie o stabilności świata. Pani Renata i jej dzieci zmuszeni zostali na nowo nauczyć się żyć, na nowo przystosować się do życia bez obecności tragicznie zmarłego. Propozycja Ubezpieczyciela: Towarzystwo Ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczony był Pan Marcin R. zaproponowało kwotę 80 tys. zł tytułem odszkodowania. Uzyskane odszkodowanie: W wyniku działań Europejskiego Centrum Odszkodowań reprezentującego Rodzinę R, Ubezpieczyciel przyznał jej rzecz łączną kwotę 419 350 zł.

368.993 ZŁ ZAMIAST 20 000 ZŁ DLA POSZKODOWANEGO W WYPADKU PANA MARIANA N.

Historia: 22 listopada 2010 r. w miejscowości P. prowadząca Skodę Oktawię P. Dorota Z. podczas omijania pieszej idącej jej pasem jezdni potrąciła ją, a następnie zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z Mercedesem Sprinterem kierowanym przez Pana Mariana N. W wyniku wypadku Pan Marian doznał licznych obrażeń ciała, w tym liczne złamania, krwiaki i krwotoki wewnętrzne, uraz wielonarzędziowy. Obrażenia, których doznał spowodowały niewydolność oddechową i krążenia oraz niewydolność nerek. Po wypadku Pan Marian ze sprawnego i energicznego mężczyzny, w jednej chwili stał się osobą całkowicie zdaną na pomoc i opiekę osób trzecich i personelu szpitala. Czeka Go bardzo długotrwała rekonwalescencja. Pan Marian z pewnością już nigdy nie będzie mógł powrócić do wykonywania dawnych obowiązków i już zawsze będzie zmuszony korzystać z pomocy najbliższych osób. Będzie wymagał kosztownego leczenia, co negatywnie wpłynie na domowy budżet rodziny. Istotnym jest, iż przed wypadkiem Pan Marian prowadził małe gospodarstwo rolne był głównym żywicielem rodziny. W chwili obecnej konieczne jest zatrudnienie osób trzecich do pomocy przy gospodarstwie. Obecnie Pan Marian przebywa na Oddziele Rehabilitacji Neurologicznej w G. gdzie pozostaje pod stałą opieką lekarzy oraz przechodzi długotrwałą rehabilitację. Sytuacja jest tym bardziej traumatyczna, że Pan Marian do chwili tragicznego wypadku był osobą o bardzo pogodnym usposobieniu. Lubił spacerować, jeździć na rowerze. Natomiast teraz z powodu doznanych obrażeń będzie pozbawiony możliwości wykonywania wielu czynności, które przed feralnym zdarzeniem bardzo lubił robić. Propozycja Ubezpieczyciela: Towarzystwo Ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczona była sprawczyni wypadku zaproponowało Panu Marianowi kwotę 20 tys. zł tytułem odszkodowania. Uzyskane odszkodowanie: W wyniku działań Europejskiego Centrum Odszkodowań reprezentującego Poszkodowanego Ubezpieczyciel przyznał na rzecz Pana Mariana łączną kwotę 368 993 zł.

Wybrane opinie klientów

Artur z podlaskiego

Postanowiłem sam starać się o odszkodowanie, które pomogłoby mi w rehabilitacji jak i kosztownym leczeniu. Załatwianie tych spraw wiązało się z prośbą kogoś z bliskich znajomych lub rodziny, aby szedł razem ze mną ponieważ sam nie byłem w stanie ruszyć z domu. Wizyty w swej ubezpieczalni kończyły się podawaniem mi to coraz większej ilości formularzy do wypełnienia. Jak nie wiedziałem, jak coś wypełnić to zbywano mnie. Na korespondencje zwrotną musiałem czekać miesiącami. Nigdy nie zapomnę wizyt u przedstawiciela polisy obcokrajowca – to dopiero był szczyt wszystkiego . Cham…. ujawniało się z każdej strony biura – traktowany byłem jak wróg nr I . Wchodząc do pokoju firmy ubezpieczeniowej śmiano mi się w twarz . Odsyłany byłem „od Kajfasza do Annasza „od specjalisty do referenta od referenta do dyrektora od dyrektora do prezesa oddziału na telefony wydałem masę pieniędzy. Nie miałem wiążącej odpowiedzi w trakcie telefonowania co do kroków poczynionych w mej sprawie. Byłem w wielkim szoku jak ci sami ludzie z którymi podpisuje się umowy o ubezpieczenie są tacy fałszywi. Ludzie ci wykorzystują nie wiedzę i niemoc osoby poszkodowanej. Nie zapomnę jak po podpisaniu umowy z Europejskim Centrum Odszkodowań zaniosłem pismo do tych firm ubezpieczeniowych z informacją pełnomocnictwa w mej sprawie dla EuCO – trzeba było widzieć te miny 🙂 Szok rozczarowanie, jakiś gniew, ale czułem od pierwszego momentu, że wbiłem im szpile 🙂 Pamiętajcie ubezpieczać się a starać się o odszkodowanie – to są dwa różne światy. W 2007 roku po rozmowie z Panią Rzecznik Praw Konsumenta, dowiedziałem się o firmie EuCO. Po wcześniejszym skontaktowaniu się z tą firmą i przeanalizowaniu wypowiedzi na Internecie ludzi, którzy zaufali jej postanowiłem również podjąć współprace. Pani konsultantka przyjechała do mnie do domu .Pomogła w zgromadzeniu wszystkich dokumentów. Od chwili podpisania umowy z firmą EuCO są dość częste monity telefoniczne do mnie, wymiana korespondencji i wyjaśnianie w jakim kierunku mamy iść razem dalej i na jakim etapie jest sprawa prowadzona. Odzyskali dla mnie duże odszkodowanie dzięki pomocy mam możliwość rehabilitacji. Dalej wiąże przyszłość z firmą EuCO . Z wielką otwartością i życzliwością pomagają mi do tej pory. Jeżeli znajdziesz się w sytuacji po wypadku komunikacyjnym i spotkasz się z biernością służb, które powinny pomagać myślę, że możesz tylko liczyć na doświadczoną kadrę EuCO.

Katarzyna z Warszawy

W 2008 roku razem z moim chłopakiem pożyczyliśmy samochód od mojego brata, aby pojechać wspólnie na kilka dni poza Warszawę. W pewnym momencie samochód jadący z nad przeciwka nie zachował należytej ostrożności i na łuku drogi zajechał na przejazd, przez co mój chłopak był zmuszony do zjechania z drogi i wjechaliśmy do rowu uderzając w drzewo. Sprawcę tego wypadku policja nie odnalazła, bo zbiegł z miejsca wypadku, a ja z moim chłopakiem długo nie wiedzieliśmy co można w tej sytuacji zrobić. Oboje byliśmy poważnie poturbowani, złamania i liczne rany cięte, lepiej nie mówić i oczywiście samochód do kasacji. Po paru miesiącach dowiedzieliśmy się, że w takich sytuacjach sprawami zajmuje się Ubezpieczeniowy fundusz Gwarancyjny. Przez kolejne kilka miesięcy, czekałam na reakcję po czym dowiedziałam się, że nie należy mi się odszkodowanie a argumenty, które podali były tak absurdalne i bez sensu, że zrozumieć treść chyba mógł tylko ten co to napisał. Następnie moja mama w rozmowie ze swoim kolegą w pracy dowiedziała się, że kiedyś powierzył podobną sprawę firmie odszkodowawczej, właśnie tej dla której poświęcam teraz czas, aby podziękować za pomoc. Po sporządzeniu stosownej dokumentacji uzyskali dla mnie pierwsze pieniądze … proszę sobie wyobrazić po miesiącu, gdzie ja czekałam prawie 8 na odpowiedź negatywną. Na ten moment sprawa toczy się w sądzie, bo UFG nie chciało wypłacić tego o co rości dla mnie Europejskie Centrum Odszkodowań. Polecam serdecznie ich usługi, bo znają się na rzeczy i wiedzą jak skutecznie egzekwować należne pieniądze dla nas poszkodowanych.

Daniel w Warszawy

Jechałem motorem zgodnie z przepisami, nagle samochód jadący przede mną bez powodu skręcił w lewo tarasując mi przejazd, no i bęc. W wypadku złamałem okolice nadgarstka, mocno się poobijałem i uszkodziłem oczywiście motor i to mocno. Gdy policja przyjechała na miejsce zdarzenia okazało się, że nie mam już aktualnych badan technicznych i jest to problem. Wystraszyłem się konsekwencjami, po czym zgłosiłem sie do mojego ubezpieczyciela, a ten powiedział mi, że w takiej sytuacji nie należy mi się odszkodowanie i temat odpuściłem. Wypadek był pod koniec września sezon się już kończył i sprawę naprawy motoru przełożyłem do przyszłego roku. W marcu zadzwonił do mnie kolega z pytaniem jak tam po wypadku, bo zna człowieka, który reprezentuje Europejskie Centrum i mogą mi pomóc za prowizję od tego co wywalczą. Zadzwoniłem i dowiedziałem się, że za motor jak najbardziej pieniądze są do uzyskania tylko może być uznane przez ubezpieczyciela tak zwane „ przyczynienie” się do zdarzenia, ze względu na brak ważnych badań technicznych. Podpisałem z nimi umowę, przekazałem pełnomocnictwo do prowadzenia sprawy. W kwestii moich obrażeń poniesionych w wypadku pomogli mi skompletować właściwą dokumentację medyczną, skierowali na dodatkowe badania. Z tego co się dowiedziałem to szkoda za motor jest całkowita i niebawem będą pieniądze, a za moje obrażenia wyszli na kilkadziesiąt tysięcy. Gdyby nie telefon od kolegi i przekazana informacja o takich firmach drogą pantoflową, To nikt by mi nie pomógł. Bardzo chciałem zostawić po sobie ślad, bo jeśli moja historia pomoże tylko jednej osobie to i tak wiele. Teresa ze Słupska Pracuję od wielu lat jako listonoszka i cały czas chodzę tą samą trasą, bo rejon- na prośbę mieszkańców mam ten sam. W 2009.r pośliznęłam się w drodze do pracy na kostce chodnikowej, łamiąc sobie poważnie rękę. Nie słyszałam o Europejskim Centrum Odszkodowań , ale za namową koleżanek złożyłam dokumentację w administracji budynku, przy którym upadłam. Pół roku „kursowały” pisma – ja się odwoływałam, a Administracja odmawiała, tłumacząc że nie mają winy. Niespodziewanie od znajomej dostałam ulotkę EuCO, muszę przyznać, że bez przekonania zadzwoniłam . Po rozmowie umówiłam się na spotkanie z przedstawicielem, który po zapoznaniu się z dokumentacją – powiedział, że sprawą się zajmie i pomógł mi przygotować potrzebną dokumentację. Entuzjazm, pewność oraz profesjonalizm – sprawiły ,iż uwierzyłam – że za moje cierpienie otrzymam odszkodowanie. Za parę m-cy Towarzystwo Ubezpieczeniowe, gdzie Administracja opłacała OC- wypłaciło mi należne odszkodowanie. Wielkie dzięki za pomoc 🙂 więcej …